Oszuści coraz częściej stają się przyczyną strat wielu uczciwych ludzi. Działają bez skrupułów, podszywając się pod różne osoby, szczególnie żerując na naiwności seniorów. Obecnie stosują metodę "na policjanta, adwokata lub prokuratora".
Warto pamiętać, że ich metoda działania jest dość charakterystyczna i w każdym przypadku zbliżona. Sprawcy kontaktują się telefonicznie z wybranymi osobami, przedstawiając pilną potrzebę pozyskania lub zabezpieczenia pieniędzy. Powody ich wniosków są różne, najczęściej dotyczą wypadków drogowych lub innych nagłych sytuacji, w których pieniądze mają pomóc uniknąć aresztowania. Wkrótce po pierwszym połączeniu dzwoni kolejna osoba, podszywająca się pod funkcjonariusza policji, adwokata lub prokuratora, która nakłania do przekazania gotówki osobiście. Po zrealizowaniu transakcji kontakt z oszustami oraz rzekomymi policjantami zostaje zerwany, a pokrzywdzeni uświadamiają sobie, że padli ofiarą oszustwa.
Przykładem może być 84-letnia dębiczanka, która straciła swoje oszczędności w podobny sposób. Do niej zadzwoniła kobieta, która podawała się za pracownika Poczty, informując o dostarczeniu nieodebranych przesyłek. Niedługo później skontaktował się fałszywy policjant, który ostrzegł seniorkę o zagrożeniu jej oszczędności w związku z wizytą pracownika Poczty, namawiając do przekazania pieniędzy policji. W rezultacie kobieta oddała oszustom około 38 000 złotych.
Aby uniknąć tego typu sytuacji, kluczowa jest ostrożność i czujność.
Przypominamy, że policja nigdy nie prosi o pieniądze! Każdy, kto otrzymał podobny telefon, powinien natychmiast skontaktować się pod numerem alarmowym 112.

